Za oknem szaro i zimno... Czerwona porzeczka i jej prześliczny kolor są już tylko wspomnieniem... Potrzeba mi ciepła i koloru. Można wieczorem rozpalić czerwony, ciepły ogień w kominku :) lub zaczarować nachodzącą jesień czerwienią bransoletki z malutkimi, szklanymi koralikami, do złudzenia przypominającymi ...czerwone porzeczki ;)
Spojrzałam i pomyślałam: "wszystko czerwone". "Wszystko czerwone" jak w powieści Joanny Chmielewskiej, która dawno czytana a wspomnienie wciąż żywe ! Prześmieszne dialogi i sformułowania, które szybko wpisały się do mojego codziennego słownika ;) Nie można o niej zapomnieć... Tu może nie wszystko czerwone, ale jednak czerwony, jako, że kolor dominujący, pozostaje w przewadze.